Katowicki rynek pracy – dynamika i perspektywy rozwoju?

Data: 17-04-2015
Każdy, kto odwiedził w ostatnim czasie Katowice, już na pierwszy rzut oka mógł zauważyć wiele zmian – szczególnie w infrastrukturze. W przeciwieństwie do innych regionów Polski choćby katowickie drogi zawsze prezentowały się lepiej, podobnie jak cały węzeł komunikacyjny. Czy Katowice jednak w pełni wykorzystują nie tylko potencjał infrastrukturalny, ale również społeczny?

Symptomy zmian są widoczne. Miasto od pewnego czasu konsekwentnie dąży do zmiany w postrzeganiu jego charakteru. Do niedawna Katowice kojarzone były głównie z przemysłem górniczym, choć nadal jest to oczywiście „klucz” do zrozumienia sytuacji w tym regionie Polski, to jednak dziś nie jest już na tyle wystarczający, żeby skutecznie otworzył wszystkie „drzwi” prowadzące do wielokondygnacyjnego i coraz bardziej nowoczesnego „budynku”, jakim są Katowice.

 

Czy są to twierdzenia na wyrost? Niekoniecznie. Wystarczy przeanalizować aktualny stan rynku pracy, który (mimo pewnych wahań) nadal prezentuje się lepiej od średniej krajowej i znów odzyskał pozycję lidera w województwie.

 

Najniższa stopa bezrobocia na południu Polski

 

Stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wynosi obecnie średnio 12 proc., w województwie śląskim to 10 proc. W samych Katowicach – zaledwie 4,8 proc. W tym samym okresie rok wcześniej było to niemal jeden procent więcej.

 

To nie wszystkie plusy katowickiego rynku pracy. Miasto znajduje się również w czołówce pod względem wysokości zarobków. Bazując na danych ubiegłorocznych można stwierdzić, że więcej zarabiają jedynie mieszkańcy województwa mazowieckiego. W połowie 2014 r. średnia dla przedsiębiorstw w Katowicach wyniosła ok. 4050 zł.

 

Wpływ na tak dobre wyniki mają oczywiście największe przedsiębiorstwa związane z górnictwem i przemysłem ciężkim, ale również działające tu z powodzeniem centra usług (na terenie Katowic i Metropolii Silesia to ponad 35 firm).

 

Katowice, w porównaniu z innymi polskimi aglomeracjami, rozwijają się szybciej – w ostatnich latach zauważa się szczególnie zwiększoną dynamikę rozwoju w porównaniu do Krakowa czy Wrocławia.

 

Miasto ma do zaoferowania o wiele więcej niż „typowy” dla całego regionu przemysł. Rozwijają się różnego rodzaju usługi i handel. Na lepsze warunki zatrudnienia można liczyć nie tylko w tradycyjnie dobrze płatnych branżach, ale również w tych mniej eksponowanych, np. praca w ochronie Katowice, w oddziałach największych agencji i firm ochroniarskich, jest zdecydowanie bardziej stabilna niż w mniej rozwiniętych regionach kraju. Pracownicy doceniają coś, co powinno być normalnością, ale niestety wciąż nie zawsze jest. Pracując w Katowicach i w ościennych miastach można liczyć może nie na atrakcyjne, ale za to bardziej stabilne zarobki w ochronie. Podobnie jest w innych branżach.

 

Katowice zyskują w porównaniu z innymi dużymi miastami przede wszystkim na: bardzo dobrej lokalizacji i dobrze rozwiniętej infrastrukturze (co zawsze przykuwa uwagę inwestorów). Nie bez znaczenia jest również potencjał ludzki – w tym wielu absolwentów kierunków technicznych.

 

Rozwój miasta, który trudno byłoby zauważyć bez stabilnej bazy gospodarczej, jest zauważalny również na innych polach – widać zdecydowaną zmianę jakościową. Stolica Górnego Śląska inwestuje również w swoją kulturalną i rekreacyjną „tkankę”.

 

Nowe i prężnie działające instytucje kulturalne, modne kluby, coraz więcej terenów zielonych… Obraz szarych i zaniedbanych Katowic coraz wyraźniej odchodzi do lamusa.

 

Miasto żyje, ma energię i nie da się tego nie zauważyć.

 

Niewykorzystane szanse na rozwój rynku pracy?

 

Minusy? Podobnie jak w całym kraju, również w Katowicach i szerzej – na całym Śląsku – wiele kwestii mogłoby być lepiej rozwiązanych. Niewykorzystanych możliwości rozwojowych wciąż jest zbyt dużo. O czym mówimy? O brakach w kadrach.

 

Młodzi i wykwalifikowani robotnicy

 

Katowice coraz bardziej odczuwają deficyt wykwalifikowanych robotników.

To pokłosie wielu lat zaniedbań, a właściwie – nieodpowiedzialnych działań na różnych szczeblach, które doprowadziły do dekonstrukcji sprawnie niegdyś działającego systemu szkolnictwa zawodowego.

 

Konieczne jest jak najszybsze wprowadzenie realnych zmian, które przywróciłyby należną rangę temu typowi kształcenia. Przedsiębiorcy, którzy mogliby zatrudnić wielu robotników, nie są w stanie zapełnić luk kadrowych. Na rynku brakuje po prostu młodych, wykwalifikowanych pracowników, podczas gdy starsi odchodzą na emerytury.

 

Planując zmiany, nie trzeba wyważać otwartych drzwi. Lek na tę bolączkę, która przybrała już rozmiary systemowej, jest jeden i na dodatek bardzo skuteczny (o czym świadczą przykłady gospodarek takich krajów jak Niemcy, Austria czy Szwajcaria). Chodzi o dualny system szkolenia zawodowego, w ramach którego w tym samym zakresie współpracują: szkolnictwo i konkretni przedsiębiorcy szkolący przyszłych pracowników.

 

To właśnie na Śląsku wprowadzono pilotażowy program, który miałby przygotować glebę pod przyszłe zmiany w ramach ogólnopolskiego systemu szkolnictwa zawodowego. Niektóre przedsiębiorstwa w regionie same i niezależnie od tego programu wzięły już częściowo na siebie ciężar szkolenia nowych kadr, co przecież, nawet niekoniecznie w dalszej perspektywie, jest korzystne przede wszystkim dla nich. Dobry pracownik to szansa na wysoką jakość oraz wydajność pracy.

 

O ile pracodawców można zachęcić stosunkowo łatwo – dając im realny wpływ na kształt programów nauczania zawodowego i partycypując w kosztach szkoleń praktycznych, o tyle… żaden system nie zaistnieje, jeśli będzie tylko teoretyczny.

 

Lata dyskredytowania szkolnictwa zawodowego na poziomie zasadniczym zrobiły swoje – młodzież nie garnie się do zasilania szeregów ZSZ.

 

Co może przekonać młodego człowieka do rzetelnej nauki zawodu? Odpowiedź jest prosta – jeśli ma de facto pracować podczas praktyk, na pewno nie będzie dla niego wystarczającą zachętą bardzo niskie, państwowe stypendium (teraz to 150 zł). Kwota jest śmiesznie niska. Jeśli firmy ze swojej strony dodałyby coś od siebie… wtedy sukces byłby możliwy.

 

Tak właśnie dualny system funkcjonuje choćby w Niemczech – jednym z niewielu krajów UE, który nie ma problemów z deficytem ważnych dla rozwoju gospodarki wykwalifikowanych robotników.

 

Pracownicy 45+

 

Ta grupa wiekowa (podobnie jak młode pokolenia wchodzące na rynek pracy) to problem nie tylko śląski i polski, ale szerzej – również europejski. Co zrobić, żeby pracownicy bardziej doświadczeni, nie tracili zbyt łatwo zatrudnienia? Różne kraje lepiej lub gorzej radzą sobie z tym istotnym problemem społecznym.

 

Działania podejmowane w Polsce (na szczeblu krajowym) są niewystarczające. Powstał co prawda Krajowy Fundusz Szkoleniowy (wyodrębniony z Funduszu Pracy), którego celem jest pomoc pracownikom 45+, a właściwie przedsiębiorcom, którzy mogą korzystać z różnych form szkoleń doskonalących dla pracowników – środki przyznane na ten cel są jednak zdecydowanie niewystarczające.

 

Śląsk w tym roku otrzymał na ten cel kwotę 755 tys. zł – już pierwsze dni rejestracji prowadzonej przez PUW przyniosły liczbę wniosków na kwotę połowę wyższą (1,5 mln zł).

 

KFS być może choć w pewnym stopniu przeciwdziałać będzie marginalizowaniu pracowników po 45 roku życia, dzięki dostosowywaniu ich umiejętności do stale zmieniających się warunków rynkowych, konieczne jest jednak nie tylko zaangażowanie zdecydowanie większych środków finansowych, ale również działanie perspektywiczne i z założenia wieloletnie.

 

Perspektywy rozwoju rynku pracy zarówno na Śląsku, jak i w całym kraju są średnio optymistyczne (przy obecnym, trzyprocentowym wzroście PKB).

Niezależnie od działań podejmowanych przez różne instytucje i środowiska, czy to na Śląsku, czy w innych regionach – nadal problemem numer jeden, który blokuje optymalny rozwój, są zbyt wysokie koszty pracy i za mała elastyczność rynku pracy.

 

Bez wprowadzenia zdecydowanych i odważnych zmian w tym zakresie, nadal trzeba się będzie liczyć… z dużą dynamiką emigracji i drenażem rynku, na którym coraz bardziej zauważalnym problemem stanie się brak kadr na różnych szczeblach.


InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu