2 maja 2011 roku rano czasu polskiego, po latach poszukiwań terrorysty, prezydent USA Barack Obama ogłosił, że Osama bin Laden nie żyje. Tuż po ogłoszeniu tej wiadomości ulice w USA wypełnił rozentuzjazmowany tłum. Jak na wielkie polowanie przystało, jest i wielkie świętowanie - w całym kraju trwa "fiesta".
Jerzy Buzek, przewodniczacy Europarlamentu, sercem i pochodzeniem bliski Śląskowi, stwierdził: "Obudziliśmy się w bezpieczniejszym świecie". Najbardziej poszukiwany terrorysta świata zginął w niedzielę w operacji sił specjalnych USA. CNN, powołując się na wysokiego rangą urzędnika amerykańskiej administracji, precyzuje, że lider terrorystów został zabity w swojej rezydencji w Abbottabad ok. 100 kilometrów na północ od Islamabadu.