Park Etnograficzny Ziemi Żywieckiej zbudowany zostanie na działkach, których łączna powierzchnia to około 6 ha. Teren należy do Skarbu Państwa i jest dzierżawiony przez gminę Ślemień od Nadleśnictwa Jeleśnia. Łączna powierzchnia obiektów zabudowanych w Parku Etnograficznym wyniesie około 650 m kw. Łączna powierzchnia trawników i terenów zielonych wyniesie około 45000 m kw. Kubatura zabudowanych obiektów wyniesie około 2546 m3. Do wykonania jest około 1,4 km ogrodzenia.
Całkowita wartości projektu to 4 485 438 zł. 85 % wartości zadania, tj. 3 812 622,66 zł sfinansowane jest przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjny Województwa Śląskiego na lata 2007 - 2013, natomiast część wkładu własnego na to zadanie w kwocie 426.116,65 zł pokrywa Promesa Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wywiad z wójt gminy Ślemień, Małgorzatą Pępek.
Zaczęła się realizacja śmiałej inwestycji, mającej być atrakcją turystyczną Żywiecczyzny. Skąd pomysł na budowę etnoparku?
Mogę zdradzić, że utworzenie na terenie gminy Ślemień, którą zarządzam jako wójt już trzecią kadencję, czegoś co zdecydowanie przyciągnie turystów, a zarazem stanowić będzie o naszych tradycjach i przeszłości góralszczyzny, było moim długoletnim marzeniem. Nasza spuścizna w formie góralskiej architektury niestety powoli zanika, stare chałupy niszczeją, perełki architektoniczne popadają w ruinę, albo są przebudowywane zatracając swój niepowtarzalny kształt i charakter. Dzięki Parkowi ocalimy śmiałą część tego bezcennego spadku po naszych przodkach.
Czyli pomysł był od dawna, a jak wyglądały przygotowania do stworzenia projektu i starania się o pieniądze unijne?
W zasadzie taki pomysł pojawił się już dawno, w latach siedemdziesiątych w Żywcu, ale nie było możliwości jego realizacji, Unia Europejska otworzyła przed nami szereg możliwości uzyskania pieniędzy na różne cele. I to był już dla mnie sygnał, że mamy ogromną szansę na stworzenie czegoś niepowtarzalnego, co zarówno będzie dowodem naszej przeszłości, jak i będzie trwać przez wiele lat. Nad całością prac przygotowawczych i pisaniem wniosku czuwali specjaliści etnografowie, historycy, znawcy regionu, profesjonaliści w zakresie przygotowywania projektów unijnych. Dlatego z rozmachem, ale i z ogromną fachową wiedzą planowaliśmy, co znajdzie się w naszym parku i wstępnie ustalaliśmy listę obiektów, które postawione zostaną w Ślemieniu i uratowane od zniszczenia. Efekty będziecie mogli Państwo ocenić sami już niebawem.
Będzie to typowy skansen? Czy też są inne założenia jego funkcjonowania?
Absolutnie nie będzie to miejsce do typowego zwiedzania, nie będą to bezduszne chałupy, puste warsztaty i samotne kapliczki. W planach mamy zaangażowanie rzemieślników i gospodarzy, którzy na przykład w kuźni będą przy czynnym palenisku pokazywać pracę kowala, w innym warunki i trud pracy stolarza przed laty, zanim pojawiły się tokarki i wiertarki, obok uli robić miód, a w chałupach masło, tkaniny czy ziołowe leki. Marzy nam się zagroda z żywymi zwierzętami gospodarskimi. Na pewno nie będzie tandety, bazarowych pamiątek i plastikowych zabawek. Budując Park Etnograficzny stawiamy na nasze, góralskie rękodzieło, na ludową sztukę. Tutaj turysta naprawdę znajdzie rzeczy unikatowe, bez ryzyka napotkania na napis „MADE IN CHINA”. A co ważne, niektóre wystawy będą cyklicznie zmieniane, by park co rusz zaskakiwał czymś nowym.
Jak udało się pozyskać zabytkowe obiekty do Parku?
Z tym było różnie. Niektóre budowle miały tak ogromną wartość sentymentalną dla lokalnej społeczności, że na wieść o zamiarach przeniesienia do Ślemienia ludzie skrzykiwali się, organizowali, robili kwesty i chcą odbudować zniszczone zabytki we własnym zakresie, choć najszybszym i najskuteczniejszym lekarstwem na ich dogorywanie byłoby przeniesienie ich do nas oraz odbudowa połączona z wymianą zniszczonych elementów. To czasem wartość sama w sobie, wartość historyczna związana z daną społecznością, która przepleciona jest osobistymi historiami. Z kilku ciekawych obiektów zrezygnowaliśmy. Ale mamy w zestawieniu inne, unikatowe i wspaniałe perełki. Część została nam darowana, bo przeszkadzała na prywatnych posesjach, groziła zawaleniem lub będąc pod opieką konserwatora zabytków zajmowała miejsce dla nowego domu, za część trzeba było uiścić jakąś niewielką kwotę. Ostatecznie nasze zestawienie rekonstruowanych obiektów może jeszcze ulec zmianie. Dzięki zaangażowaniu w projekt fachowców powstanie park kompleksowy, spójny, z nieprzypadkowym doborem obiektów i z przemyślanymi ekspozycjami.
źródło: UG Ślemień