Aktualizacja 23 maja, 10:12
Śląscy politycy Platformy Obywatelskiej nie zamierzają odwoływać się od decyzji prokuratury, która 10 maja odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie słów Jarosława Kaczyńskiego. Według prokuratury sformułowania PiS i jego prezesa o narodowości śląskiej jako zakamuflowanej opcji niemieckiej nie były przejawem dyskryminacji ani publicznym znieważeniem.
_________________________________________________
Aktualizacja 5 kwiecień, 14:08
Burzę wywołały słowa Jarosława Kaczyńskiego o tym, że "śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej".
Związek Górnośląski wydał oświadczenie, w którym wyraził swoje oburzenie słowami Kaczyńskiego.
Związek Górnośląski, będący najstarszą i największą organizacją regionalną na Górnym Śląsku, z oburzeniem przyjął opinię prezesa Jarosława Kaczyńskiego w sprawie śląskości, wyrażoną w Raporcie o stanie Rzeczpospolitej.
Demokracja, jaką mamy dzięki bohaterstwu naszych przodków, a także ich wnukom poległym pod kopalnią „Wujek”, pozwala niektórym okazywać pychę i pogardę dla innych, co jest nam Ślązakom obce.
Wyraźnie artykułujemy nasze stanowisko: nikt nie będzie Ślązakom narzucał opcji narodowościowej! Nikt nie będzie decydował, kto jest lepszym, a kto gorszym obywatelem!
My, świadomi swych praw i obowiązków, wdzięczni przodkom za ich wielokulturowe dziedzictwo, nie spoczniemy w obronie naszej tożsamości bez względu na jej opcję narodową. Kompleksy i uprzedzenia są typowe dla ludzi niedouczonych i niepewnych swej tożsamości i zawsze prowadzą do przelewu krwi, a temu mówimy zdecydowane NIE!!!
źródłó: Związek Górnośląski
___________________________________________________
Aktualizacja 4 kwiecień, 13:16
Dziesięciu polityków Platformy Obywatelskiej ze Śląska zwołało dziś w Katowicach konferencję prasową. Spotkanie z dziennikarzami było reakcją na wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, w której nazwał Ślązaków „zakamuflowanymi Niemcami”.
Śląscy politycy spotkali się, by wspólnie złożyć doniesienie do prokuratury w związku z wypowiedzią Kaczyńskiego. Uważają, że były premier naruszył art. 257 kodeksu karnego, w którym jest mowa że „kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Przewodniczący śląskiej Platformy Obywatelskiej stwierdził, że słowa prezesa PiS nie są godne polityka, polityka głównej partii opozycyjnej, byłego premiera Rzeczpospolitej Polskiej. Zapytany później o to, jaką narodowość zadeklarował, zapewnił dziennikarzy, że wpisał narodowość polską.
Na temat spisu powszechnego wypowiedział się poseł Tomasz Głogowski wspominając, że słowa Jarosława Kaczyńskiego skłoniły bądź skłonią wiele osób do zadeklarowania narodowości śląskiej w formularzu spisowym.
Mamy nadzieję że to doniesienie, zapobiegnie dalszej historycznej już stygmatyzacji Ślązaków. Chcemy, byśmy byli traktowani jak równoprawni i prawowici obywatele wolnej Polski – powiedziała poseł Danuta Pietraszewska. Chcemy wesprzeć Ślązaków i zapewnić ich, że Polska traktuje ich równo. – dodała.
Przygotowaniem wniosku do prokuratury zajął się adwokat Jerzy Feliks. Wyjaśnił, że wniosek będzie składany na ręce Prokuratora Okręgowego w Katowicach. Związane jest to przede wszystkim z trudnością w ustaleniu, gdzie dokładnie popełniono przestępstwo poprzez publikację internetową.
źródło: Platforma Obywatelska
______________________________________________________
Dodano 4 kwietnia, 10:15
Jarosław Kaczyński napisał w swoim "Raporcie o stanie Rzeczypospolitej":
Niedawno umieszczono, wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego z 2007 roku, narodowość śląską w spisie powszechnym. Sąd Najwyższy słusznie bowiem wywiódł, że historycznie rzecz biorąc, niczego takiego jak naród śląski nie ma. Można dodać, że śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej. W PO nie budzą protestu postawy jawnie antypolskie, wręcz obrażające Polaków. Przykładem jest choćby długotrwała obecność w tej partii Kazimierza Kutza, którego publicystyka w wielu wypadkach jest jadowicie antypolska. Ważny jest też stosunek do Ruchu Autonomii Śląska, którego członkowie kandydowali z list PO, mimo że ta formacja jawnie odcina się od polskości. Jej szef Jerzy Gorzelik mówi wprost: jestem Ślązakiem, nie Polakiem, Polska nie jest dla mnie najważniejsza.
Słowa prezesa PiS-u wywołały reakcję z różnych stron sceny politycznej. Kaczyńskiego skrytykował m.in. Marek Migalski z PJN-u, który w swoim oświadczeniu pisze:
Skandaliczna wypowiedź prezesa PiS o tym, że: „śląskość jest pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej”, jest wyrazem wzrastającego nacjonalizmu w szeregach PiS. Przypisywanie śląskości zakamuflowanej niemieckości jest dowodem na to, że prezes PiS nie rozumie współczesnej Polski i nie akceptuje różnorodności charakterystycznej dla współczesnej Europy. Z przykrością stwierdzam, że Jarosław Kaczyński z pozycji piłsudczykowskiej przechodzi na pozycje endeckie.
„Ukąszenie giertychowskie” powoduje, że dzisiejszy PiS staje się nowym LPR- em. W opinii prezesa Kaczyńskiego Polacy muszą być zunifikowaną, bezkształtną masą, zarządzaną przez silnego przywódcę, podczas gdy jesteśmy w swojej polskości zróżnicowani. Ta różnorodność i pluralizm poglądów jest cechą mojego środowiska politycznego, czyli PJN i z oburzeniem przyjmuję, że owej różnorodności i pluralizmu nie jest w stanie zaakceptować szef największej partii opozycyjnej w Polsce. Odbieranie Ślązakom prawa do polskości i nazwanie ich zakamuflowanymi Niemcami jest nie do przyjęcia i prezes PiS powinien jak najszybciej odwołać te skandaliczne słowa. W innym przypadku będzie traktowany w województwie śląskim jako persona non grata.
Na wypowiedź prezesa Kaczyńskiego zareagowali też ludzie kultury. Marcin Meller umieścił na swoim koncie na Facebook'u wpis, w którym czytamy:
A więc patrząc na nacjonalistyczne szczucie Jarosława Kaczyńskiego i jego dziennikarzy oświadczam publicznie, że w spisie powszechnym zadeklaruję narodowość śląską mimo, że mój jedyny związek ze Śląskiem to śląska żona. Taką ohydę jak to straszenie Niemcami i wykluczanie z polskości widziałem w stanie wojennym i czytałem o tym na przykładzie marca 68. Walcie się skini w garniturach.
źródła:migalski.blog.onet.pl, pis.org.pl, Marcin Meller