28 stycznia br. o 9.30 I wicewojewoda Stanisław Dąbrowa złoży kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary tragedii.
Kwiaty złożą także: marszałek województwa Adam Matusiewicz, ambasador Republiki Federalnej Niemiec Rüdiger Freiherr von Fritsch, prezydent Katowic Piotr Uszok, prezydent Chorzowa Andrzej Kotala oraz przedstawiciele służb, które brały udział w akcji ratunkowej. Zobacz zdjęcia
______________________________________
Hala MTK zawaliła się 28 stycznia 2006 r., podczas odbywajacych się wtedy międzynarodowych targów gołębi pocztowych. Pod zawalonym dachem zginęło 65 osób, a spośród ponad 140 rannych 26 osób doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
W dniu katastrofy na dachu hali zalegała gruba warstwa śniegu. Po tragedii Sejm znowelizował prawo budowlane.
Akcja ratunkowa po katastrofie byłą jedną z największych, jakie widział region:
Ranni trafili do szpitali w Katowicach, Chorzowie, Siemianowicach Śląskich, Bytomiu, Sosnowcu, Rudzie Śląskiej, Dąbrowie Górniczej, Tychach i Piekarach Śląskich. W akcji ratowniczej brały udział blisko 103 zastępy Państwowej Straży Pożarnej(ponad 1300 osób), ratownicy górniczy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego z Bytomia, zespoły ratownictwa medycznego w tym lekarze i rat. medyczni z woj. śląskiego, Grupy Poszukiwawczo-Ratownicze z psami: Małopolska GPR PSP (Nowy Sącz) , GPR PSP Łódź oraz GPR OSP Kęty, 230 policjantów, oddziały żandarmerii wojskowej z Krakowa i Gliwic oraz Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Grupa Jurajska i Grupa Beskidzka. Do Polski również przyjechali niemieccy ratownicy, lecz ze względu na brak potwierdzonych kwalifikacji do tego typu działań, a także dostateczną liczbę rodzimych ratowników nie zostali wpuszczeni na miejsce katastrofy. Całą akcją dowodził śląski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Janusz Skulich. Działania utrudniały m.in. możliwość zawalenia się ocalałej części hali, a także panujący tej nocy kilkunastostopniowy mróz.
Zobacz też: Echa katastrofy hali MTK: będzie pozew zbiorowy