Motyw Bożego Narodzenia w sztuce polskiej

Motyw Bożego Narodzenia w sztuce polskiej
źródło:
Uroczystość Bożego Narodzenia, święcona od początków chrześcijaństwa, skupia w Polsce wokół siebie największą ilość praktyk religijnych, obrzędów i obyczajów ludowych.

Solemnitas Nativitatis Domini

Okres romański

Prawdę o wcieleniu Syna Bożego i narodzeniu Chrystusa podkreślano w Polsce przy pomocy ilustracji występujących w rękopisach i witrażach. Okres romański zapoczątkował bogate w teologiczną treść cykle witrażowe, pozostające pod wpływem ilustrowanych komentarzy w rodzaju Speculum humanae Salvationis, gdzie ustawiano w ułożonych obok siebie obrazach sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Podobnie postępowano w ilustracjach ksiąg liturgicznych. Scena Bożego Narodzenia ustawiana była najczęściej obok ilustracji gorejącego krzewu Mojżesza i różdżki Aarona, symbolizujących cudowne narodzenie Chrystusa. Taką ilustrację zawiera np. ewangeliarz, tzw. Codex aureus, z 2. poł. XI w., pochodzący z Płocka i znajdujący się w Muzeum Czartoryskich w Krakowie.

Od gotyku do folkloru

Gotycką ilustracją Bożego Narodzenia o najbardziej teologicznym wyrazie jest kwatera ołtarza z Ptaszkowej. Widzimy tutaj Marię wielbiącą narodzonego Chrystusa, opromienionego kołem jasności w formie Świętej Hostii. Obraz uwydatnia dziewicze narodzenie Chrystusa. Na ten moment Maria pozostała sama w stajence, gdyż Józef wyszedł szukać kwatery w mieście wypełnionym z racji licznie przybyłych dla dopełnienia obowiązku spisu ludności. W tym czasie nadszedł czas narodzenia. Chrystus w cudowny sposób przeniknął ciało Marii nie naruszając Jej dziewictwa. Maria nie przechodząc fizjologicznego procesu rodzenia pozostała w postaci klęczącej i pierwsza oddała pokłon Boskiemu Synowi. Wypadało, aby ten najbardziej intymny moment dokonał się bez świadków.

Niemniej w teologicznie uformowanej scenie znalazły się i opowiadające przydatki. W misie pali się ogrzewczy ogień. Symbolizuje on światłość świata. Wygląda bardzo nikło w porównaniu z kręgiem światła otaczającego Chrystusa, symbolizującego światłość nadprzyrodzoną. Jest to zgodne z relacjami apokryficznymi opowiadającymi, że w noc tę zajaśniało światło wielokrotnie silniejsze od dziennego. Maria klęczy jako Dziewica, z odkrytą głową. Obok krzesła z księgą Pisma św. leży okrycie, którym, jako mężatka wobec prawa, musiała okrywać głowę. Tą chustą owinie za chwilę Chrystusa, składając Go do żłobu zamiast do kołyski. Zapowiadani w Starym Zakonie wół i osioł już czekają, aby oddechem ogrzewać Chrystusa. Cała sceneria obrazu jest zgodna z Objawieniami św. Brygidy.

Wyobraźnia średniowiecznych odbiorców pragnęła oglądać dalsze wydarzenia towarzyszące narodzonemu Chrystusowi. Nawiązywały one do Ewangelii wg św. Łukasza, opisującej wydarzenia nocy betlejemskiej.

Spotykamy sceny przedstawiające Józefa powracającego z daremnych poszukiwań kwatery noclegowej. Wchodzi on z latarnią lub świecą, którą oświetlał sobie drogę powrotną. Tutaj płomień świecy podejmuje rolę symboliki światła ziemskiego, ustępującego światłości niebiańskiej. Józef oddaje pokłon Chrystusowi lub też zachowuje się biernie, ogrzewając sobie nad ogniem nogi i nie zwracając uwagi na Chrystusa. Było to wynikiem pomniejszania osoby i roli Józefa, aby wykluczyć jego realne ojcostwo.

Równocześnie z wejściem Józefa można widzieć w plenerze scenę zwiastowania pasterzom przez aniołów o narodzeniu Zbawiciela. Ilustrowane są sceny podchodzenia pasterzy ku wejściu, to znów przedstawiające Chrystusa w ich bezpośrednim otoczeniu. Mają one już w pełni „jasełkowy" charakter. Tematy związane z pokłonem pasterzy wypełniły różne formy twórczości plastycznej i literackiej. Weszły w ludowy folklor i zapełniają treściami wiele obrzędów religijnych oraz funkcji obyczajowych.

Scenę Bożego Narodzenia przedstawiały oczom wiernych dramaty liturgiczne, włączane do liturgii okresu tego święta. Zaznaczyły się w tej akcji klasztory franciszkanów. W Krakowie, u sióstr klarysek, zachowała się kompozycja zespołu rzeźb ilustrujących Boże Narodzenie z XV wieku, wystawianych podczas świąt na widok publiczny, a określanych nazwą jasełek. Określenie pochodzi od staropolskiego słowa „jasła", oznaczającego kolebkę przeznaczoną dla niemowląt. W Polsce utrzymał się zwyczaj sporządzania miniaturowej sceny zwanej szopką, obnoszonej po domach, na której pokazywano figurki wyobrażające historię narodzenia Chrystusa. Do dzisiaj, co roku, w Krakowie przed Bożym Narodzeniem, rzemieślnicy, plastycy i amatorzy dokonują na rynku pokazu sporządzonych przez siebie tego rodzaju szopek. Mają one najczęściej formę frontonu kościoła Marii Panny w Krakowie.

Folklor i pasterze

„Pasterski" charakter ma obraz znajdujący się w Kłecku. Powstały w 2. poł. XVI w., reprezentuje przejściowy etap od oszczędnego gotyku do baroku, w którym nagromadzi się wielka ilość elementów niebiańskich, reprezentowanych przez aniołów, i ziemskich, związanych z pasterzami spieszącymi do szopki betlejemskiej.

W obrazie nagromadzono treści, których sceny rozgrywały się w różnym czasie. Do żłóbka podchodzi Józef ze świecą w dłoni. W górskim pejzażu zlatujący z nieba anioł ogłasza wielką nowinę, wypisaną na długiej banderoli: „Gloria in excelsis Deo et in terra pax hominibus" („Chwała na wysokości Bogu a na ziemi pokój ludziom dobrej woli"). Od postaci anioła spływa światło niebiańskie. Na stoku góry widnieją dwa stada pasących się owiec. Jeden z pilnujących pasterzy jeszcze drzemie. Dwaj inni wyrażają w gestach zaskoczenie. Uwidoczniono tutaj anielski etap wielkiego wydarzenia. Wyraża to także obecność jednego z aniołów wśród pasterzy składających dary. Z racji Bożego Narodzenia niebo z ziemią się zbratało. Dlatego druga ze mszy św. odprawianych w Boże Narodzenie nazywa się Anielską.

Na motywy anielskie nakładają się pasterskie. Dzieje się to na zasadzie symultanizmu, ' występującego już w sztuce gotyckiej, gdy akcje dokonujące się w różnym czasie są równocześnie przedstawiane. Dwaj pasterze złożyli w darze baranki. Maria odchyla chustę i pokazuje narodzonego Chrystusa. Jeden z pasterzy oddaje pokłon, a drugi patrzy ze zdziwieniem na Dzieciątko. Ci dwaj pasterze będą ciągle występować w misteriach jasełkowych, przedstawiających ich drogę do Betlejem. W polskim folklorze otrzymają imiona „Gryzisyr" i „Cedzi-mleko".


"Do szopy, hej pasterze!"


Trzonem treści jasełek i pastorałek były różne sceny związane z drogą pasterzy do Betlejem przez polską krainę. W ich trakcie następowały różnorakie dialogi i krytyka nieprawidłowości społecznych. Dlatego spektakle literackie z utworami satyrycznymi nazwano „szopką".

Atrakcją wnętrz kościelnych podczas świąt Bożego Narodzenia stały się dla dzieci szopki. Szczytem efektu jest wykorzystanie dla ich aranżacji urządzeń technicznych sprawiających, że uczestniączące w nich postaci poruszają się „jak żywe". Na scenach teatrów i świetlic, w radio i telewizji prezentowane są jasełka w kompozycji Lucjana Rydla i Leona Schillera. Dostarczają nadal atrakcji oraz doznań dzieciom i dorosłym.

Tematy związane z Bożym Narodzeniem weszły także do sztuki ludowej. Wypełniły szczególnie wiele obrazków na szkle, które rozpowszechniły się od początku XIX w., głównie na południu i w górzystych rejonach Polski, gdzie tematyka pasterska związała się z życiem codziennym i obyczajowym. Obrazy te prezentowały wydarzenia z dzieciństwa Chrystusa u sposób skrócony i syntetyczny. Niemniej można dostrzec w nich obok poprawnych ewangelicznych uformowań także wiele elementów obyczajowych. Podobnie ma się rzecz we współczesnej twórczości ludowej, która wypowiada się przede wszystkim w rzeźbie. Reprezentatywna dla obecnej kultury ludowej twórczość mieszkańców miejscowości Paszyn koło Nowego Sącza prezentuje rzeźby związane z jasełkami i Świętą Rodziną.


Współczesność

Współczesna twórczość religijna nie sprzyja kompozycjom przedstawieniowym. Do wnętrz kościelnych wchodzą ilustracje prezentowane w polichromiach i dekoracjach mozaikowych. Maciej Makarewicz z Krakowa w swoich licznych malowidłach monumentalnych uwzględnia także tematykę związaną z dzieciństwem Chrystusa. Wybitne walory artystyczna prezentuje polichromia prezbiterium kościoła parafialnego w Łużnej koło Gorlic. Artysta zakomponował scenę Bożego Narodzenia w otoczeniu Nawiedzenia św. Elżbiety oraz Ucieczkn do Egiptu.

Witające się ze sobą Maria i Elżbieta wyglądają jak dwie kompozycje kwiatowe. W scenie Bożego Narodzenia podkreślano akt adoracji Chrystusa przez Marię i św. Józefa w obecności nieodłącznego wołu i osła. W ucieczce do Egiptu na główny plan wybija się duża postać św. Józefa prowadzącego troskliwie osła, na którym siedzi Maria trzymająca małego Chrystusa. Całość powraca do syntetycznej kompozycji okresu gotyckiego. Z późniejszych treści narracyjnych pozostały dwie postaci aniołów. Jeden ogłasza światu wielką nowinę i apel: „Gloria in excelsis Deo ..." wypisane na wstędze, a drugi ochrania podróżującą Świętą Rodzinę. Święte postaci tchną liryzmem i nadprzyrodzonym wdziękiem. Otaczające je dekoracje w uproszczonych formach kwiatów i ornamentów geometrycznych przypominają skrótowe formy sztuki ludowej, ale nie na zasadzie naśladownictwa, lecz wspólnego geniuszu twórczego artystów ludowych i profesjonalnych, podejmujących twórczość sakralną.

W okresie Bożego Narodzenia, aż do święta Matki Boskiej Gromnicznej, księża obchodą domy rodzin z wizytą duszpasterską, tzw. kolendą. Dzieci przyjmuja od nich na pamiątkę najchetniej obrazki z ilustracją Bożego Narodzenia lub Dzieciątka Jezus.

źródło: ks W.Smoleń, Biuro Prasowe Jasnej Góry

InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu