Zakończyła się 30. edycja Rawy Blues

Zakończyła się 30. edycja Rawy Blues
źródło: redakcja InSilesia.pl
W Spodku zakończyła się 30. edycja festiwalu Rawa Blues. Dzięki występom The Nightcats oraz Jamesa Blood Ulmera to jubileuszowe wydanie Rawy ma szansę zostać zapamiętane jako jedno z lepszych w historii festiwalu.

Uczestnicy tego wyjątkowego, jubileuszowego wydania Rawy mieli okazje do zapoznania się z muzyką zgłoszonych do konkursu zespołów takich jak Why Ducky?, The River czy Jaw Raw, a także do posłuchania uznanych już grup, m.in. St. James Hotel. Nie zabrakło również atrakcji dla wielbicieli poezji, malarstwa i fotografii. Jak zwykle jednak najciekawszą częścią festiwalu były koncerty gwiazd bluesa na głównej scenie Spodka.

Na Rawie Blues nie mogło oczywiście zabraknąć występu organizatora całej imprezy, który od wielu lat prezentuje w swojej muzyce różne oblicza bluesa. Tym razem Irek Dudek zagrał materiał ze swojej najnowszej płyty "Dudek Bluesy". Akustyczne bluesy i okołobluesowe ballady zabrzmiały w Spodku melancholijnie i poetycko. Dudek zaprosił do swojego zespołu młodych jazzowych artystów, Arka Skolika, Kube Płużka i Maxa Muchę, autorem tekstów jego najnowszych piosenek jest natomiast Dariusz Dusza. Poważny tekstowo i jazzujący muzycznie występ Dudka był zapewne zaskoczeniem dla niektórych słuchaczy, którzy spodziewali się, że artysta da się na scenie ponieść swoim rock'n'rollowym fascynacjom. Nie ulega jednak wątpliwości, że nowe oblicze Irka Dudka zasługuje na duże uznanie, poszerza bowiem horyzonty jego twórczości o wpływy jazzowe, tworząc zupełnie nową jakość. Trzeba też dodać,że Dudek będący jak zwykle w doskonałej formie, świetnie grał zarówno na gitarze, skrzypcach, jak i harmonijce ustnej.

Po występie organizatora festiwalu na scene Spodka wkroczyła uznawana przez wielu przyszłą królową bluesa, Nora Jean Bruso. Artystka ta, nawiązująca do najlepszych tradycji bluesowego śpiewu, udowodniła swoim potężnym głosem, że nie bez powodu zdobyła uznanie samej Koko Taylor. W muzyce Bruso oprócz dominującego tradycyjnego bluesa można było też doszukać się wpływów muzyki soulowej, z samą Arethą Franklin na czele.

Kolejny koncert wieczoru był najbardziej energetycznym momentem festiwalu. Wystąpili Rick Estrin & The Nightcats with Charlie Baty - fenomenalny amerykański zespół łączący w swojej muzyce wpływy bluesa, rock'n'rolla, jazzu, soulu i swingu. Charyzmatyczny wokalista i harmonijkarz Rick Estrin nie miał najmniejszego problemu z wciągnięciem katowickiej publiczności do wspólnej zabawy, a gitarzysta Little Charlie Baty dał prawdziwy popis gry na swoim instrumencie.

Na koniec wieczoru wystąpiła największa gwiazda James Blood Ulmer Memphis Blood & Vernon Reid. Blood Ulmer z zespołem dali perfekcyjny koncert, podczas którego legendarny gitarzysta potwierdził po raz kolejny swoją klasę. Wśród utworów zabrzmiały m.in. bluesowe standardy, takie jak "Little Red Rooster" czy wykonywany niegdyś przez Howlin' Woolfa "Evil". Ulmer interpretował te  stare bluesy w oryginalny sposób okraszając je charakterystycznym dla siebie sposobem gry na gitarze.


Po zakończeniu koncertów w Spodku uczestnicy festiwalu mieli okazję przeniesienia się do katowickich klubów na całonocne jam sessions.


Po tak udanej jubileuszowej edycji Rawy wypada jedynie życzyć organizatorom festiwalu kolejnych 30 lat na scenie Spodka.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z festiwalu.


Michał Pasternak

InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu