Ksiądz Jan Szywalski – duchowe wsparcie osób niesłyszących

14-07-2017
|
Dodał: adventure_media
Ksiądz Jan Szywalski – duchowe wsparcie osób niesłyszących
źródło:
Ksiądz prałat Jan Szywalski – nauczyciel, współinicjator pieszej pielgrzymki raciborskiej do Częstochowy, duchowe wsparcie osób niesłyszących. Podczas uroczystej Sesji Rady Miasta, został wyróżniony medalem „Zasłużony dla Miasta Raciborza”.

Co więcej, jubileusz 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi zbiegł się z ważnym jubileuszem duchownego, który w tym roku skończył 80 lat.

Droga do sutanny

Urodził się w miejscowości Otmęt (dziś dzielnica Krapkowic). Rodzina Szywalskich, była bardzo religijna. Miała również, od strony matki, pewne tradycje klerykalne. Ks.Jan Szywalski bardzo młodo został ministrantem, po siódmej klasie wstąpił do niższego, a po maturze do Wyższego Seminarium Duchownego w Nysie.
Święcenia Kapłańskie przyjął w wieku 23 lat. -
W śląskich rodzinach religia odgrywa bardzo ważną rolę. Nie inaczej było u nas. Było również tak, że w każdej generacji od strony matki był ktoś duchownym, a więc brat matki był księdzem, choć go nie znałem, bo bardzo młodo zmarł, a także brat dziadka był księdzem. Mimo wszystko, były u mnie chwile wahania i niepewności, czy droga, którą chciałem wybrać jest dla mnie tą właściwą. Wewnętrzne przekonanie miałem dopiero w ostatnich latach w Wyższym Seminarium. Pozytywne opinie moich przełożonych i wsparcie najbliższych sprawiły, że czekałem na prymicję z wielką radością. Był to początek nowego życia, wielkich wyzwań ale też ufności, że Bóg, który mnie powołał - pomoże – opowiada Ks. Jan.

 

 

Duchowe wsparcie osób niesłyszących

Pierwszą posługę, młody ks. Jan sprawował w Rogowie Opolskim, zastępując proboszcza, który opuścił parafię.

- To był miodowy miesiąc kapłaństwa! Byłem młody, aktywny, lubiany. Ale to się miało szybko zmienić – wspomina Ks. Jan

Następnie został skierowany do dużej parafii św. Anny w Zabrzu.

- Tu przyszło otrzeźwienie: byłem jednym z wielu księży, niedoświadczony i prawie niezauważony, trudne zadania, zwłaszcza wiele godzin katechezy, podczas których nie zawsze sobie radziłem. Była to dla mnie duża lekcja pokory – kontynuuje.

Poza nim, w parafii było jeszcze kilku wikariuszy, ale to on od początku miał dobry kontakt z proboszczem Franciszkiem Pieruszką – duszpasterzem głuchoniemych.

 

- Proboszcz był Raciborzaninem. Pamiętam, że często po kolacji długo rozmawialiśmy na różne tematy. Bardzo poważałem księdza Pieruszkę i czułem, że jest między nami nić porozumienia.

Pamiętam dzień, w którym proboszcz wezwał wszystkich wikariuszy do siebie. Zawiadomił nas, że jest możliwość odbycia kursu języka migowego, on zaś, koniecznie potrzebuje jednego pomocnika do duszpasterstwa niesłyszących. Zostałem zapytany jako ostatni i zgodziłem się. Z jednej strony dlatego, że darzyłem proboszcza duża sympatią, z drugiej strony pomyślałem, że taki kurs może być ciekawym doświadczeniem – wspomina ks. Jan. - Rzeczywiście, poza praktyczną nauką języka migowego, na kursie było bardzo dużo aspektów psychologicznych, mówiących o tym jak pracować z ludźmi niepełnosprawnymi, a w szczególności głuchoniemymi – dodaje.

 

Niedługo po ukończeniu kursu ksiądz Jan dostał dekret od Biskupa Franciszka Jopa, aby pojechać do Raciborza, gdzie brakowało wówczas duszpasterza niesłyszących.

- Jeszcze w szkole podstawowej powiedziałem, że nigdy nie będę nauczycielem. Jako dziecko widziałem, ile nerwów kosztuje ten zawód. Potem okazało się, że księża w tamtych latach, byli głównie nauczycielami Ja pełniłem tę funkcję przez 45 lat - wspomina z uśmiechem ks. Jan.

 

Lata w Raciborzu

Pierwszą raciborską parafią, w której ksiądz Jan sprawował posługę, była ta na Starej Wsi – pod wezwaniem Św. Mikołaja.

- Po Zabrzu, Racibórz wydał mi się bardzo swojski. W tak wielkim mieście jak Zabrze, w parafii św. Anny, która miała 18 tysięcy wiernych, można było wyczuć pewien dystans ludzi do duchowieństwa. Stosunek do księży był raczej chłodny. Tu, w Raciborzu czułem się jak w rodzinnych stronach, gdzie ludzie są bardziej zjednoczeni z Kościołem, a relacje między duchownymi i świeckimi od zawsze były serdeczne. Mieszkańcy Starej Wsi trudniący się rolnictwem i sadownictwem byli typowymi ludźmi Śląska. Zawsze pozdrawiali księży, mieli do nich szacunek i zaufanie. Bardzo mi się tam podobało – wspomina duszpasterz.

 

Po kilku latach, wikariusz parafii Św Mikołaja, został przeniesiony do kościoła pod wezwaniem Świętego Krzyża w Studziennej, gdzie przez 40 lat począwszy od 1973 był proboszczem.

 

Powojenna historia Polski aż do końca lat 80, to trudne czasy dla Kościoła. Księża nie mieli wówczas wstępu do szkół, a zajęcia katechezy odbywały się głównie w salkach katechetycznych na plebaniach. Dzięki życzliwym osobom i swojej determinacji, ksiądz Jan co roku organizował dla dzieci i młodzieży ze szkół dla niesłyszących Diecezji Opolskiej spotkania na Górze Świętej Anny. Zajęcia przygotowujące dzieci do I Komunii świętej, czy młodzież do sakramentu Bierzmowania, odbywały się w trakcie wakacji. W organizacji kursów pomagały mu siostry z klasztoru Annuntiata i Leśnica.

- Nie chcieliśmy zabierać dzieciom wakacji, dlatego w trakcie trwającego przez trzy tygodnie kursu była nie tylko nauka, ale również dużo zabawy. Liczne wycieczki po tej pięknej okolicy, wyjścia na basen - dawni uczestnicy kursów, dziś już są dorośli, ale nadal wspominają te czasy. Rodzice naturalnie, jeśli chcieli, mogli nas odwiedzać, ale na ogół przyjeżdżali dopiero dzień przed I Komunią świętą, aby pięknie ubrać dzieci do wielkiej uroczystości - spotkania z Panem Jezusem. Dla głuchych „oczy słyszą”, dlatego uroczystości miały bardzo podniosły charakter, w przepięknej Bazylice św. Anny, najczęściej z udziałem ks. Biskupa. Pamiętam łzy wzruszenia u obecnych.– wspomina ksiądz Jan.

 

Ksiądz Szywalski jest nie tylko duchownym nauczycielem osób głuchoniemych, jest także współinicjatorem pierwszej raciborskiej pieszej pielgrzymki do Częstochowy.

- Inicjatywa utworzenia strumienia raciborskiego w pieszej pielgrzymce Diecezji Opolskiej do Częstochowy wyszła od ks. Stefana Pieczki. Realizację powierzył mi, miałem bowiem pewne doświadczenie pielgrzymując kilkakrotnie z Opola. Najpierw rowerem przejeżdżałem planowaną trasę, a jest ona jednym z najpiękniejszych szlaków: przez Łężczok do sanktuarium w Rudach. Następnego dnia znowu lasami do Matki Bożej w Studzionce, w Ujeździe itd., aż do połączenia się z opolskim i nyskim strumieniem na polanie leśnej koło Zawadzkiego.

 

Poza talentem organizatorskim, ks. Jan tworzy również teksty, jako redaktor Tygodnika Nowiny Raciborskie. - Redakcja prosiła mnie o artykuły najpierw okazjonalnie. W 2013 roku zaproponowano mi stałą współpracę: miałem prowadzić stronę pod ogólnym tytułem „Wiara”. Piszę dla Nowin już piąty rok i sam się dziwie, że wciąż nie brakuje tematów – opowiada ksiądz redaktor.

 

Duchowny dobrze wspomina czas spędzony w Raciborzu.

- Można się w tym mieście zakochać. Spędziłem w nim dwie trzecie swojego życia. Jest to miejsce, w którym na przestrzeni lat dokonała się ogromna przemiana. Miasto kiedyś szare w socjalistycznym stylu, dziś stało się kolorowe, budynki są zadbane, a place pełne życia. Nie przypominają stanu sprzed 60 laty. Od zawsze lubiłem rower, a w Raciborzu naprawdę jest gdzie jeździć. Piękne nadodrzańskie tereny, trasa na Łężczok, Obora, i dalej, zaś w samym mieście oraz więcej ścieżek rowerowych. Wielu innym miastom brakuje tego wszystkiego – podkreśla ksiądz rowerzysta.

 

Zasłużony dla Miasta Raciborza

W roku obchodów jubileuszu 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi, na uroczystej Sesji Rady Miasta, zostały wręczone medale "Zasłużony dla Miasta Raciborza". Uhonorowano ludzi, których działalność szczególnie przysłużyła się Raciborzowi.

 

Wśród grona 6 odznaczonych osób znalazł się również ksiądz Jan Szywalski.

- Dostałem telefon od prezydenta Mirosława Lenka. Zapytał, czy przyjmę medal za zasługi dla Miasta. Prezydent podkreślił, że cała komisja, zajmująca się odznaczeniami wybrała mnie jednogłośnie – opowiada Ks. Jan. - Nigdy nie uważałem, że robię coś niezwykłego, a już na pewno nie oczekiwałem nagród, czy odznaczeń za moją pracę. Uważam, że każde podejmowane działanie wymaga zaangażowania i było to dla mnie czymś normalnym. Telefon od samego prezydenta bardzo mnie zaskoczył, ale równocześnie wzruszył – przyznaje ks. Jan.

- Przyjąłem medal przede wszystkim ze względu na swoją parafię i osoby, z którymi przez lata spędzone w Raciborzu dobrze żyłem i współpracowałem. Wiedziałem, że odmawiając, mogę sprawić im zawód – wyjaśnia odznaczony.

 

Medal „Zasłużony dla miasta Raciborza nie jest jedynym wyróżnieniem, które otrzymał duchowny. W Roku 2016 za swoją działalność otrzymał m.in. „Laur” Przyjaciół Osób Niepełnosprawnych od Stowarzyszenia "Podaj rękę".

 

Ksiądz Jan, zapytany, czy zmieniłby coś w swoim życiu odpowiada - Nie znam innego życia. Jestem szczęśliwy na drodze jaką obrałem. Z perspektywy moich 80 lat mogę powiedzieć, że wiele mi się w życiu udało. Zawsze trzeba dostrzegać dobre wydarzenia. Trzeba robić to, co do nas należy i nie spodziewać się niczego, wówczas cieszą nawet drobne sukcesy. Kto by kiedyś pomyślał, że duchowny, może zostać odznaczony. Cieszę się z medalu, tym bardziej, że zostało mi przyznany w tak uroczystym, ważnym roku obchodów 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi, miejscu w którym spędziłem 55 lat swojego życia – podsumowuje ks. Jan.

 

 

* * *

 

Autor tekstu: Katarzyna Ekiert / Adventure Media
Autor zdjęć: 
Archiwum ks. Jana Szywalskiego


* * *

 

Miasto Racibórz w 2017 roku świętuje 800 lat nadania praw miejskich, z tej okazji zaplanowano wiele ciekawych wydarzeń kulturalno – sportowych dla jego mieszkańców.
Historyczne miasto położone na Górnym Śląsku po dziś dzień zachowało wiele cennych zabytków, które odrestaurowane przyciągają turystów z kraju i zagranicy. Dodatkowo w roku jubileuszowym władze miasta zaplanowały liczne koncerty, wystawy, wydarzenia sportowe, w tym m.in.: projekt 4 Biegi Racibórz, Dni Raciborza, Intro Festiwal czy Memoriał. Szczegóły na temat obchodów 800-lecia Raciborza dostępne są na stronie internetowej, pod adresem:
http://800lat.raciborz.pl/.

***

KONTAKT:
800 lat Raciborza

www.800lat.raciborz.pl

***

Kontakt dla mediów:

Justyna Korzeniak
Specjalista ds. Public Relations
justyna.korzeniak@adventure.media.pl
tel. kom. 530 534 539

 tel. 32 72 428 84

InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu