Przyznano odznaczenia zasłużonym dla Miasta Raciborza

23-02-2017
|
Dodał: adventure_media
Przyznano odznaczenia zasłużonym dla Miasta Raciborza
źródło:
Szóstka raciborzan to osoby szczególnie wyróżniające się swoją postawą, pracą i zaangażowaniem w życie miasta i jego mieszkańców. Radni miejscy, w dowód uznania podczas lutowej sesji Rady Miasta przyznali im odznaczenia - „Zasłużony dla Miasta Raciborza”.


Ks. Jan Szywalski, Joachim Raczek, Lucyna i Marek Rajczykowscy, Marian Szlapański i Piotr Libera - to osoby, które nie tylko z zaangażowaniem wykonują powierzoną im pracę, ale mają wpływ na rozwój kulturalno-społeczny Raciborza. Wspierali, pomagali, odkrywali talenty mieszkańców. Podawali pomocą dłoń, pomagali uwierzyć w siebie i swoje możliwości. A przy tym wszystkim odznaczali się skromnością i pokorą, nie oczekując dla siebie nic w zamian.



W środę, 22 lutego podczas sesji Rady Miasta odczytane zostały nazwiska osób wyróżnionych tytułem „Zasłużony dla Miasta Raciborza”.


 
Grono wyjątkowych raciborzan otwiera ks. Jan Szywalski. Tego duszpasterza chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Chodząca legenda. Ks. Jan, choć nie jest rodowitym raciborzaninem, bo pochodzi z Otmętu, od lat związany jest z Raciborzem. Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Nysie. Po święceniach w 1960 r. zastępował proboszcza w Rogowie Opolskim. Następnie został skierowany na wikariusza do dużej parafii św. Anny w Zabrzu. Tam pomagał proboszczowi w duszpasterstwie głuchoniemych i ukończył kurs migowy. Po dwóch latach trafił do parafii św. Mikołaja w Raciborzu. W 1969 roku został przeniesiony na wikarego do Studziennej. Po przejściu na emeryturę ks. Melzera został jego następcą. Dnia 2 stycznia 1973 roku objął urząd proboszcza w kościele św. Krzyża w Studziennej oraz tytuł prałata. Ksiądz Jan pracował przez 50 lat z dziećmi i młodzieżą Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Raciborzu. Pomimo przejścia na emeryturę, po 50 latach kapłaństwa jest on nadal bardzo ważną osobą dla placówki. Ks. Szywalski to także współinicjator Pieszej Pielgrzymki Raciborskiej do Częstochowy. Świetnie gra na gitarze, przez co nazywano księdza „Johnny”. Jest też zwolennikiem jazdy na rowerze. Nieodłączny pojazd księdza to już symbol Raciborza. Ksiądz Jan zawsze wolał przejażdżkę na świeżym powietrzu niż stanie w korkach. Mało kto wie, że prałat jest też świetnym twórcą literackim. Działania księdza zawsze cechowała otwartość na potrzeby ludzi, troska o poszanowanie ich godności i godności rodziny bez względu na religie, czy grupy społeczne, z których się wywodzą. 



Następnym uhonorowanym mieszkańcem jest Piotr Libera. Ten rodowity raciborzanin, ze światem muzyki związany jest przez całe swe życie. Urodził się w Raciborzu, 17 lipca 1938 roku, gdzie spędził dzieciństwo i młodość. Obecnie emerytowany nauczyciel, muzyk, dyrygent oraz długoletni prezes Zarządu Okręgu Raciborskiego Śląskiego Związku Chórów i Orkiestr. Jeden z najbardziej znanych i cienionych raciborzan, wielki autorytet, dla wielu znany jako „Maestro”. Niekwestionowany przyjaciel młodzieży. Pracując w szkolnictwie Piotr Libera prowadził i organizował różne zespoły muzyczne przy: Klubie Fabrycznym „Rafamet”, „RAFAKO”, „ZEW”, Spółdzielni Inwalidów „Raciborzanka”. W 1964 roku, już jako nauczyciel wychowania muzycznego w Studium Nauczycielskim oraz I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza, podjął się prowadzenia chóru mieszanego „Strzecha"”, który wprowadził na nowy tor artystyczny. Ważnym wydarzeniem w życiu chóru była uroczystość jubileuszu 30 - lecia Zjazdu Śpiewaczego w Raciborzu w 1968 r. Podczas przedsięwzięcia chór odznaczony został medalem „Zasłużony Działacz Ziemi Raciborskiej”, nadany przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Raciborzu. Piotr Libera wraz z chórem brał udział w ogromnej liczbie koncertów, występów zarówno w kraju, jak i zagranicą, festiwalach, przeglądach, nagraniach radiowych i telewizyjnych w Opolu i Katowicach. W uznaniu zasług na polu krzewienia kultury muzycznej oraz pracy nauczycielskiej P. Libera otrzymał szereg odznaczeń i wyróżnień, teraz jeszcze tytuł „Zasłużony dla Miasta Raciborza”. 



Świat sportu i edukacji od lat dumnie reprezentuje Joachim Raczek, który również urodził się w Raciborzu (7 grudnia 1931 roku). Po wojnie, w latach 1949 - 1953, kształcił się w tutejszym Państwowym Liceum Pedagogicznym, a po zdaniu matury i zdobyciu dyplomu nauczyciela podjął pracę w raciborskiej Szkole Podstawowej nr 8. W okresie od 1955 roku do 1959 Joachim Raczek studiował w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, a po uzyskaniu magistra wychowania fizycznego uczył w różnych raciborskich placówkach oświatowych. W 2002 roku Joachim Raczek objął stanowisko rektora nowopowstałej wówczas uczelni - Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu. Dzięki swemu ogromnemu doświadczeniu i autorytetowi, jakim cieszył się w środowisku akademickim, nadał uczelni właściwy kierunek rozwoju, który kontynuowany jest po dziś dzień. Należy zaznaczyć, że laureat nagrody to światowej sławy specjalista w zakresie antropomotoryki i teorii sportu. Wiele tekstów z niezwykle bogatej listy jego publikacji to pozycje pionierskie, które uzyskały uznanie nie tylko w kraju, ale poza jego granicami. Dzięki badaniom nad ludzką motorycznością stał się niekwestionowanym autorytetem międzynarodowym. Co więcej, unikalne w skali światowej są badania profesora Raczka nad tendencjami przemian sprawności motorycznej dzieci i młodzieży. Ponadto J. Raczek jest też organizatorem i realizatorem międzynarodowych projektów badawczych we współpracy z uniwersytetami w Niemczech, Japonii, Brazylii, Egipcie, RPA, Austrii, USA, Czechach, Słowenii. Profesor Raczek jest również współtwórcą nowoczesnego laboratorium diagnostyki motorycznej, wyposażonego w unikatową aparaturę badawczą. 



Do zacnego grona „Zasłużonych dla Miasta Raciborza”, z pewnością zaliczyć można porucznika w stanie spoczynku Mariana Szlapańskiego. M. Szlapański to żywa lekcja historii. Już jako dziecko poznał brutalne oblicze wojny. W wieku 17 lat sam chwycił za karabin wstępując do Armii Krajowej pod  pseudonimem „Orzeł”. Porucznik Szlapański to żołnierz wyklęty, który za zasługi dla ojczyzny otrzymał wiele orderów, medali, krzyży i odznaczeń państwowych. Od 1951 roku mieszka w Raciborzu. W lutym 1952 r. był inspektorem upowszechniania PKO.W 1954 r. założył w Raciborzu, pierwszy w województwie opolskim oddział PKO i został awansowany na stanowisko kierownika. W 1956 r. zwolniono go z pracy z powodu nie wstąpienia do PZPR. Jednakże w tym samym roku odzyskał stanowisko. W latach 1957-1978 pełnił funkcję dyrektora PKO w Raciborzu. W latach 1978-1991 był zastępcą Banku Narodowego w Raciborzu. Od 1991 roku przebywa na emeryturze, ale nie odpoczywa. M. Szlapański działał społecznie w Towarzystwie Rozwoju Ziem Zachodnich, za co został odznaczony. Był też jednym z inicjatorów założenia ŚZŻAK w Raciborzu. Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej, inicjatorem powołania w Raciborzu Szkolnych Kół Przyjaciół AK (G5, II LO i Ekonomik). Porucznik Szlapański jest znany w środowisku jako wielki patriota, gorący orędownik historii Polski i inicjator działań na rzecz przywracania pamięci o martyrologii Narodu Polskiego, popularyzator niezakłamanej wiedzy o Polskim Państwie Podziemnym.



Listę zasłużonych raciborzan zamykają Lucyna i Marek Rajczykowscy, twórcy Hospicjum im. św. Józefa w Raciborzu. Państwo Rajczykowscy, którzy pochodzą z Tarnowskich Gór oraz Częstochowy, poznali się na studiach medycznych w Akademii Medycznej w Zabrzu-Rokitnicy. Po ukończeniu studiów w 1980 roku jak wielu innych młodych lekarzy przybyli do Raciborza. Od 1995 roku Państwo Rajczykowscy swoją działalność zawodową związali ze Szpitalem w Rydułtowach, gdzie pan Marek objął funkcję Kierownika Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, którą sprawuje do dziś. Pani Lucyna pracuje natomiast w poradni jako specjalista neurologii oraz medycyny paliatywnej. Dziełem życia małżeństwa Rajczykowskich jest bezsprzecznie raciborskie Hospicjum im. św. Józefa. Placówka powstała w 1990 roku, a głównym jej celem jest poprawa jakości życia chorych, a także stanu zdrowia ich rodzin, w trakcie choroby oraz w okresie osierocenia. Lucyna i Marek Rajczykowscy stworzyli hospicjum tzw. domowe, a więc prowadzące opiekę w domu chorego. Początkowo hospicjum stanowiło grupę nieformalną związaną z parafią św. Józefa w Ocicach, od 1994 roku stało się formalnie zarejestrowanym stowarzyszeniem. Rejestracja zaś Stowarzyszenia jako Niepublicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nastąpiła w roku 1998. A zatem przez osiem lat praca Hospicjum im. Św. Józefa opierała się wyłącznie na pracy wolontariuszy. Kolejny ważny krok formalny nastąpił w roku 2008, kiedy to raciborskie Hospicjum zostało wpisane na listę Organizacji Pożytku Publicznego. Hospicjum im. św. Józefa pomagało około 230 pacjentom rocznie, a więc kompletna liczba chorych, którzy skorzystali z pomocy Hospicjum, sięga dziś czterech i pół tysiąca. 



Odznaczenia wybrane osoby otrzymają na uroczystej sesji Rady Miasta, która odbędzie się w 21 marca o godz. 17.00 w siedzibie raciborskiego Muzeum. 


InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu