Biolodzy z UŚ kontra stonka ziemniaczana

Biolodzy z UŚ kontra stonka ziemniaczana
źródło:
Biolodzy z Uniwersytetu Śląskiego chcą pomóc rolnikom pozbyć się plagi amerykańskiej zachodniej stonki kukurydzianej
W Katedrze Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska UŚ są prowadzone badania nad procesami trawiennymi stonki, a także nad genetycznym uodpornieniem kukurydzy na działanie szkodnika - informuje rzeczniczka UŚ, dr Magdalena Ochwat. Jak dodaje, Amerykanie szacują, że straty związane z zachodnią stonką kukurydzianą wynoszą ok. miliarda dolarów rocznie. Odkryto, że ten gatunek stonki został przywleczony do Europy na początku lat 90. Pierwsze osobniki znaleziono przy lotnisku w Belgradzie. - Należy pamiętać, że był to okres intensywnej pomocy oraz dużych dostaw wojskowych i żywieniowych ze Stanów Zjednoczonych do Europy podczas wojny, toczącej się w krajach byłej Jugosławii - podkreśla rzeczniczka.

- Istnieje prawdopodobieństwo, że transporty szły poza kontrolą fitosanitarną lub była ona maksymalnie skrócona. W ten sposób owad dostał się do Europy i obecnie trwa jego triumfalny marsz przez kontynent - dodaje dr hab. Mirosław Nakonieczny z Katedry Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska UŚ.

Stonka nie dotarła jeszcze do Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii i do krajów skandynawskich. Zaatakowała już niemal połowę terytorium Polski. - Naukowcy śmieją się, że propaganda wreszcie stała się faktem: Amerykanie w końcu zrzucili stonkę na Europę, chociaż nieświadomie i w dodatku z dobrymi zamiarami - dodaje biolog.

Znana w Polsce stonka ziemniaczana zjada tylko liście, a ziemniaki zostawia nienaruszone. Grozi to tylko tym, że ziemniaki są mniejsze, ponieważ bez liści roślina nie może wydajnie fotosyntetyzować. Larwy tej stonki żyją na korzeniach i są niewidoczne.

Amerykańska stonka jest jednak dużo groźniejsza dla upraw. - Dorosły osobnik szczególnie lubi zżerać znamiona słupków kukurydzy, a następnie wchodzi głębiej do kolby i zjada rozwijające się ziarna kukurydzy. To lubi najbardziej, bo jest to pożywienie miękkie, delikatne i zawiera dużo białka, którego owad potrzebuje, by produkować jaja - opowiada dr hab. Mirosław Nakonieczny. - Gdy kolba wyrasta, nie nadaje się do zbioru, jest nieforemna i często zakażona grzybami. Nie nadaje się nawet na paszę dla zwierząt ze względu na toksyny zawarte w grzybach - dodaje.

Amerykańskie stonki z czasem uodporniły się na pestycydy. Rozwiązaniem tego problemu mogą być rośliny genetycznie zmodyfikowane. Naukowcy znaleźli bakterię, która produkuje toksynę szkodliwą dla stonek, ale całkowicie niegroźną dla człowieka i wszystkich innych kręgowców. Z bakterii tej wyodrębniono gen produkujący te toksynę i wprowadzono go bezpośrednio do rośliny. Dzięki niemu roślina staje się odporna na stonki.

- Wspólnie z Instytutem Ochrony Roślin, zarówno w Sośnicowicach pod Gliwicami, jak i w Rzeszowie, zajmujemy się badaniem aktywności enzymów trawiennych stonki kukurydzianej i ich działania pod wpływem różnych inhibitorów. Chcemy zbadać to, w jaki sposób różne inhibitory wpływają na owada. Skupiliśmy się na osobnikach dorosłych - mówi dr hab. Nakonieczny.

Zauważa przy tym, że Amerykanie badają głównie hodowane w laboratoriach larwy, a Polacy owady zbierają w polu. - Z nich preparujemy środkową część układu pokarmowego, a następnie analizujemy aktywność enzymów i inhibitorów. Jest to praca żmudna i dla cierpliwych, dorosła stonka nie ma nawet 1 cm długości - podkreśla.

- Tymi badaniami chcemy dołączyć do zespołów, które zajmują się gatunkami gospodarczo ważnymi. Chcemy pokazać, że na naszej uczelni można zrobić coś, co ma bezpośredni wpływ na rozwój gospodarki. Wyniki badań mogą wykorzystać biotechnolodzy i znaleźć ich pragmatyczne zastosowanie w rolnictwie - przekonuje dr hab. Nakonieczny.

źródło: UŚ
InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu