VII edycja OFF Festivalu już za nami

VII edycja OFF Festivalu już za nami
źródło: Marek Wałach
W nocy z niedzieli na poniedziałek w katowickiej Dolinie Trzech Stawów odbyły się ostatnie koncerty tegorocznego OFF Festivalu.
obrazek
obrazek
obrazek
obrazek
obrazek
obrazek
Przejdź do fotorelacji

Wśród wykonawców, którzy zaprezentowali się fanom ostatniego dnia imprezy znaleźli się m.in. polska supergrupa The Shipyard, trójmiejski zespół Mordy, czy dobrze znany AfroKolektyw.

O 19:40 na głównej scenie pojawili się muzycy Kanału Audytywnego, którzy jak zawsze zaprezentowali słuchaczom inteligentny hip-hop połączony z elementami jazzu i elektroniki. Mimo drobnych kłopotów technicznych, występ Łukasza "L.U.C" Rostkowskiego i Bartłomieja "Spaso" Spasowskiego można zaliczyć do bardzo udanych.

Na Scenie Leśnej zagrała natomiast Group Doueh - egzotyczny zespół z Maroka, który zdobywa sobie uznanie europejskiej publiczności.

Dużo pozytywnych emocji wzbudził wśród słuchaczy koncert Dam FunK, wykonując bardzo przyjemną dla uszu mieszankę funku, boogie i hip-hopu. W głosie wokalisty i rytmice utworów można się było nawet doszukać wpływu samego... Michaela Jacksona.

Późny wieczór należał do prawdziwych gwiazd. Na głównej scenie zagrali eskperymentalni i innowacyjni Battles, a po nich legendarni Swans, którzy zgodnie z zapowiedziami zrobili dużo hałasu.

Ciekawym wydarzeniem był występ Henry'ego Rollinsa, który tym razem ani nie grał ani nie śpiewał, tylko mówił. Jego godzinny monolog składał się z wątków osobistych, dotyczących kariery muzycznej, a także amerykańskiej polityki i sytuacji na świecie. Wszystko to okraszone zostało sporą dawką humoru który sprawiał, że nie można było przestać go słuchać.


InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu