Bohaterem gości był Marcin Kolusz, autor obydwu bramek. Trzeci mecz półfinału w środę o godzinie 19:00, również w Jastrzębiu.
Do pierwszej tercji obydwa zespoły podeszły spokojnie, nie forsując zbytnio tempa. Na palcach jednej ręki można było policzyć klarowne sytuacje, w których mógł paść pierwszy gol w meczu. Dobrą okazje dla gospodarzy już w 3. minucie zmarnował Błażej Salamon, strzelając w Odrobnego. Dla gości dwie doskonałe szanse na otwarcie wyniku zmarnował Martin Vozdecky, który fatalnie pudłował, raz posyłając gumę wysoko nad bramką, a raz strzelając obok słupka. Dwie minuty przed końcową syreną do siatki Sanoka powinien trafić Richard Kral, który uderzył z backhandu tylko w parkany.
W drugiej odsłonie padły pierwsze bramki. W 24. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze, którzy wykorzystali grę w liczebnej przewadze. Silnym strzałem z niebieskiej popisał się Martin Ivicic, nie dając Odrobnemu żadnych szans na obronę. Przyjezdni nie pozostali dłużni i bardzo szybko wyrównali, kiedy to tym razem Sanok grał z przewagą jednego zawodnika. Zupełnie niepilnowany Marcin Kolusz pokonał Kamila Kosowskiego z najbliższej odległości. Sanoczanie chcieli pójść za ciosem, ale pięć minut po wyrównującej bramce w sytuacji sam na sam gorszy od bramkarza okazał się Martin Vozdecky.
Ostatnia część była zdecydowanie najciekawsza. Wraz z upływającym czasem obie ekipy z większym uporem dążyły do przechylenia szali na swoją korzyść. W pierwszych minutach sporo pracy miał Kamil Kosowski, który spisywał się bez zarzutu. Jastrzębianie powinni prowadzić w 48. minucie, kiedy przed własną bramką leżał Przemysław Odrobny. Marnowanie takich okazji nie wróży niczego dobrego. Tak rzeczywiście było. Niespełna dwie minuty przed końcową syreną błąd przy zmianie w JKH wykorzystali goście. Decydujący cios zadał Marcin Kolusz, który miał sporo miejsca na wykończenie sytuacji. Jirzi Reznar postawił wszystko na jedną kartę i 45 sekund przed końcem meczu zdjął z bramki Kosowskiego. Krążek meczowy miał Richard Kral, który strzelił wprost w bramkarza i to goście cieszyli się z drugiego zwycięstwa. W rywalizacji do czterech wygranych Sanok prowadzi już 2:0. Kolejny mecz w środę o godzinie 19:00, również w Jastrzębiu-Zdroju.
JKH GKS Jastrzębie - Ciarko PBS Bank Sanok 1:2 (0:0, 1:1, 0:1)
1:0 - Martin Ivicic (Petr Lipina, Richard Kral) 24' 5/4
1:1 - Marcin Kolusz (Martin Vozdecky, Paweł Dronia) 26' 5/4
1:2 - Marcin Kolusz (Martin Vozdecky, Pavel Mojzis) 59'
Składy:
JKH GKS Jastrzębie: Kosowski (Elżbieciak) - Labryga, Bryk, Danieluk, Kral, Lipina - Rompkowski, Dąbkowski, Urbanowicz, Słodczyk, Bordowski - Pastryk, Ivicic, Kulas, Salamon, Drzewiecki - Górny, Kąkol, Kogut, Strużyk, Marzec.
Ciarko PBS Bank Sanok: Odrobny (Kachniarz) - Mojzis, Dronia, Vozdecky, Zapała, Kolusz - Kotaska, Rąpała, Gruszka, Dziubiński, Malasiński - Kubat, Gurican, Krzak, Vitek, Strzyżowski - Skrzypkowski, Bułanowski, Mermer, Milan, Biały.
Kary: JKH - 12 minut, Ciarko - 14 minut.
Sędziowali: Zbigniew Wolas - Tomasz Radzik (sędziowie główni) oraz Artur Hyliński, Jacek Bernacki (liniowi).
Widzów: 1500.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:0 dla Sanoka.
źródło: GKS Jastrzębie