- Uważam, że to do czego dojdzie 1 marca na Śląsku Cieszyńskim jest końcem świata. Nie znam drugiego takiego regionu w Polsce (nawet na ścianie wschodniej), aby w tym stopniu odciąć ludzi od komunikacji publicznej zarówno kolejowej jak i autobusowej - komentuje Przemysław Szczepanek z Cieszyńskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei.
W kwietniu 2011 roku zarząd województwa śląskiego podjął uchwałę w sprawie założeń rozkładu jazdy 2011/2012. - W Przewozach Regionalnych zamówił 480 pociągów, które następnie znalazły się w rozkładzie obowiązującym od grudnia 2011 roku. Mając na uwadze dobro pasażerów Przewozy Regionalne w trakcie negocjacji dokładały wszelkich starań, aby rozkład jazdy pozostał w obecnym kształcie. Jednak 14 lutego zarząd województwa podjął decyzję o ograniczeniu kursowania pociągów regionalnych w obowiązującym rozkładzie" - czytamy w komunikacie Przewozów Regionalnych.
Decyzja Urzędu Marszałkowskiego jest ostateczna. Kolejne pociągi z rozkładu znikną 1 czerwca, w sumie likwidacji ulegnie ponad 100 połączeń kolejowych. - Otrzymaliśmy dofinansowanie w wysokości 120 mln zł., nasze potrzeby zaspokoi kwota 138 mln zł. Urząd Marszałkowski nie zgodził się na pokrycie deficytu i wskazał linie do likwidacji - informuje Magdalena Tosza z Przewozów Regionalnych w Katowicach.
Decyzję marszałka tłumaczy jego rzeczniczka prasowa. - Musieliśmy zgodzić się na ograniczenie pracy przewozowej o ponad 1 mln pockm (stawka za każdy przejechany kilometr pociągu - przyp.red.) w skali roku na trasach, gdzie było najmniej pasażerów. Województwa nie stać na płacenie jeszcze większej kwoty niż ta, na którą przystaliśmy, bo i tak przez Przewozy Regionalne jesteśmy już maksymalnie zadłużeni. Zarząd Województwa zdecydował o przekazaniu ponad 120 mln zł dotacji na organizację przewozów pasażerskich. I choć jest to kwota o ponad 30 mln wyższa od środków zapisanych na ten cel w budżecie i o ponad 50 mln przekracza środki wynikające z wiążącej strony umowy ramowej, konieczna była redukcja połączeń na niektórych odcinkach tras - wyjaśnia Aleksandra Marzyńska i dodaje: - Negocjacje z Przewozami Regionalnymi w sprawie obniżenia kosztów nie powiodły się, nie stać nas na tak drogiego przewoźnika.
Marzyńska zapewnia, że likwidacji uległy linie o najmniejszym natężeniu ruchu pasażerskiego, a także takie, gdzie istnieje alternatywna komunikacja. - Mamy świadomość, że każda zawieszona linia jest ogromną stratą i spowoduje utrudnienia dla pasażerów. Gdyby Przewozy Regionalne były tańsze, wówczas może nie doszłoby do takich radykalnych ruchów - przyznaje rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego.
Zdaniem Szczepanka i Cieszyńskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei tylko w Cieszynie z połączeń kolejowych na linii Czechowice-Dziedzice i Zebrzydowice korzysta rocznie 75 tys. osób. 2 marca, na godzinę 13.00, zaplanowana jest blokada "wiślanki" w Ustroniu Nierodzimiu. Na popularnym profilu społecznościowym powstało już wydarzenie, gdzie chętni do udziału w proteście mogą zadeklarować swój udział.
Autor: Katarzyna Koczwara
Źródło: www.gazetacodzienna.pl