Katarzyna W., matka półrocznej Madzi, pod ochroną policji

16-02-2012
|
Dodał: Kinga Gębka
Katarzyna W., matka półrocznej Madzi, pod ochroną policji
źródło: KWP Katowice
Katarzyna W. została po wyjściu z aresztu poddana ochronie policyjnej.

Aktualizacja 16 lutego, godz. 15:36

O przyznaniu kobiecie ochrony zadecydował komendant wojewódzki policji na wniosek pełnomocnika Katarzyny W.

________________________________

Aktualizacja 15 lutego, godz. 15:32

Katarzyna W. została zwolniona z aresztu. Pogrzeb półrocznej Madzi odbył się jednak bez jej udziału.

Katarzyna W. będzie mogła opuścić areszt, kiedy postanowienie sądu dotrze do dyrektora aresztu. Wniosek o zwolnienie W. z aresztu wysłał jej obrońca.

_________________________________

Aktualizacja 13 lutego, godz. 11:10

Pogrzeb Madzi W. odbędzie się w Sosnowcu w środę o godz. 14. Według nieoficjalnych informacji matka dziecka nie wystąpi o przepustkę, która umożliwiłaby jej wzięcie udziału w ceremonii.

Jak podaje TVN 24 matka dziecka nie weźmie udziału w jej pogrzebie, półrocznej Magdy. Pełnomocnik rodziny Katarzyny W., mec. Jacek Chomicz wyjaśnił, że nieobecność kobiety na pogrzebie dziecka wynika z obaw o jej bezpieczeństwo.

_________________________________

Aktualizacja 9 lutego, godz. 15:33

Prokuratura zezwoliła ojcu Madzi z Sosnowca na odebranie ciała dziecka. Sekcja zwłok nie daje podstaw do zmiany zarzutów wobec matki dziecka.

W opinii prokuratury nie ma przeciwskazań do wydania ciała dziecka, są bowiem ostateczne wyniki sekcji zwłok. Jak powiedziała TVN24 rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek nie zostanie ujawniona treść opinii biegłych. Sekcja zwłok nie daje podstaw do zmiany zarzutów wobec matki dziecka.

Ojciec Madzi otrzymał również pozwolenie na widzenie się z żoną, Katarzyną W.

_________________________________

Aktualizacja 8 lutego, 8:53

Na zorganizowanej wczoraj konferencji prasowej Krzysztof Rutkowski pojawił się z ojcem Madzi i jego rodzicami, którzy opowiedzieli o swoich przeżyciach związanych z zaginięciem dziecka i jego poszukiwaniem.

- Ja nigdy nie zacząłem podejrzewać Kasi - mówił ojciec dziecka i podkreślał, że do końca wierzył, że Madzia odnajdzie się żywa. - Szczerze wierzyłem, że to było porwanie - powiedział.

Pytany o swoje uczucia w stosunku do żony powiedział, że nie da się przestać kogoś kochać w ciągu trzech dni. - - Ale zaufać takiej osobie ponownie będzie bardzo ciężko. Mam żal, za to że mi nie powiedziała. To był wypadek, mógł się wydarzyć każdemu - dodał.

Matka Bartka przyznała, że między nią a Katarzyną dochodziło do nieporozumień. Kobieta zaniepokoiła się, gdy Katarzyna odmówiła poddana się badaniu przy pomocy wariografu. - Wyglądało, jakby to przyniosło jej ulgę - powiedziała.

Ojciec Madzi podziękował osobom, które pomagały w poszukiwaniu dziecka - Chciałem wszystkim bardzo podziękować i przeprosić, za to jak sprawa się skończyła - powiedział. - Jestem równie zszokowany co oni - dodał. Prosił też, żeby nie poddawać się znieczulicy, bo następnym razem ktoś rzeczywiscie może potrzebować pomocy.

____________________________

Aktualizacja 7 lutego, 14:56

Mecenas Marcin Szymonek, obrońca Katarzyny W., uważa, że śmierć Madzi była wypadkiem,  a nie wynikiem celowego działania ani też zaniedbania.

Jak podaje TVN 24, w opinii Marcina Szymonka śmieć dziecka nastąpiła w wyniku wypadku, a nie działania celowego. Adwokat zapewnia, że jego klientka, Katarzyna W. nie jest winna stawianego jej zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci Madzi.

____________________________

Aktualizacja 6 lutego, 15:21

W katowickim Zakładzie Medycyny Sądowej wykonano dziś sekcję zwłok półrocznej Madzi. Rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek poinformowała media, że zgodnie z wstępnymi ustaleniami przyczyną zgonu dziecka był tępy uraz tyłogłowia.

- Dzisiaj przeprowadzona została sekcja zwłok na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Wyniki, które uzyskaliśmy dzisiaj, są wstępne. Nie dają również podstaw do podważenia wersji, którą podała matka. Przyczyną zgonu był tępy uraz tyłogłowia. Zlecono kolejne badania, które zostaną wykonane w najbliższym czasie - powiedziała przedstawicielka prokuratury. - Niestety nie wszystkie okoliczności sekcji mogą być ujawniane. Będziemy oczekiwać na opinię ostateczną. Będą wykonywane przesłuchania innych osób, a także czynnościami związanymi. Te wstępne wyniki, które uzyskaliśmy w dniu dzisiejszym wskazały tylko ten uraz tyłogłowia.

_____________________________

Aktualizacja 6 lutego, 13:37

W Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach trwają oględziny ciała półrocznej Madzi z Sosnowca.

Po dokononaniu oglądzin ciała pracownicy Zakładu Medycyny Sądowej w Katowicach zdecydują czy leżące wcześniej półtora tygodnia na mrozie zwłoki można już poddać czynnościom medycznym. Sekcja zwłok dziecka ma pomóc odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną śmierci dziewczynki. Będzie to miało decydujący wpływ na zarzuty stawiane matce dziecka.

 

_____________________________

Aktualizacja 5 lutego, godz. 23:53

Badanie psychiatryczne wykazało, że w dniu śmierci Magdy jej matka była poczytalna.

W trakcie przesłuchania matka dziecka przedstawiła swoją wersję zdarzeń, według której Madzia upadła i uderzyła o próg w mieszkaniu. Śledczy podkreślają, że to wersja podejrzanej, która wciąż jest weryfikowana przez prokuratorów.

_______________________________

Aktualizacja 4 lutego, godz. 14:09

Prokuratura postawiła Katarzynie W. zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci swojej półrocznej córki. Ciało dziecka odnaleziono w piątkowy wieczór.

Matka przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła bardzo obszerne wyjaśnienia. Potwierdziła wersję wcześniej podawaną w mediach, że doszło do nieszczęśliwego wypadku w mieszkaniu - powiedział prokurator Mariusz Łączny z katowickiej prokuratury okręgowej.

Porkuratura zleciła badania psychiatryczne 22-letniej kobiety. Zwłoki dziecka zostaną poddane sekcji zwłok, któa ma umożliwić stwierdzenie przyczyny śmierci.

Podejrzanej grozi do pięciu lat więzienia. Nie jest jednak wykluczone, że prokuratura zmieni stawiane kobiecie zarzuty.

_______________________________

Aktualizacja 4 lutego, godz. 10:35

Minionej nocy policjanci znaleźli ciało dziewczynki. Miejsce ukrycia zwłok wskazała kryminalnym matka półrocznej dziewczynki, której zaginięcie zgłoszono 24 stycznia w Sosnowcu.

Wczoraj wieczorem nastąpił przełom w sprawie zaginięcia półrocznej Madzi z Sosnowca. Matka dziewczynki w rozmowie z policjantami ze specjalnej grupy operacyjno-śledczej, pracującej nad sprawą, wskazała miejsce ukrycia zwłok. Funkcjonariusze znaleźli ciało dziecka w załomie ceglanego muru, znajdującego się w ustronnym miejscu, za halą Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sosnowcu. Jest ono oddalone o około 1,5 kilometra od miejsca wskazanego przez nią, gdzie wczoraj prowadzone były poszukiwania, miedzy innymi, przy użyciu specjalistycznego georadaru. Zwłoki dziecka były przykryte śniegiem, liśćmi oraz kamieniami. Znaleziony kocyk oraz ubranko wskazuje, że może to być poszukiwana od ponad półtora tygodnia Madzia. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora przeprowadzili szczegółowe oględziny i zabezpieczyli ślady. Kobieta jest zatrzymana do dyspozycji prokuratury. Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności śmierci dziecka.

źródło: KWP Katowice

_________________________

Aktualizacja 4 lutego, godz. 08:57

W nocy z piątku na sobotę policjanci znaleźli ciało zaginionej Madzi. Na miejsce doprowadziła ich matka dziewczynki.

Dziecko było ukryte w budynku przy torach kolejowych w parku przy ul. Żeromskiego.  Zwłoki były przykryte kamieniami, liśćmi, śniegiem. Ciało zostało przewiezione do prosektorium. Zarządzono przeprowadzenie sekcji zwłok.

DETEKTYW RUTKOWSKI: MATKA SIĘ PRZYZNAŁA

________________________

Aktualizacja 3 lutego, godz. 9:54

Półroczna  Madzia prawdopodobnie nie żyje. Jej matka zeznała, że ukryła ciało w reklamówce pod jednym z drzew w okolicach Parku Harcerskiego. Na miejscu znaleziono jednak tylko pakunek z rzeczami dziecka.

Poszukiwania 6-miesięcznej Madzi nadal trwają. Policjanci nie dysponują w tej chwili żadnymi dowodami, które potwierdzałyby wersję matki, mówiącą o ukryciu przez nią zwłok dziecka. Trwają oględziny i  dokładne przeczesywanie terenu wskazanego przez kobietę. Policja nadal nie wykluczaa żadnej z wersji zdarzeń, które były przez śledczych sprawdzane do tej chwili.


źródło: KWP Katowice

________________________

Aktualizacja 2 lutego, godz. 23:47

Strażacy i policjanci przeczesują teren w poszukiwaniu zwłok. Jak twierdzi Krzysztof Rutkowski, doszło do nieszczęśliwego wypadku - matka wypuściła dziecko z rąk, a następnie, żeby zatrzeć ślady, postanowiła je ukryć.

____________________________

Aktualizacja 1 lutego, godz. 12:06

Policjanci uważają, że dziewczynka mogła zostać porwana przez mężczyznę w wieku do 30 lat. Działanie tej osoby wiąże się prawdopodobnie z przeżytą w przeszłości traumą.

Policja nie wyklucza, że porywacz posiadał informacje na temat środowiska rodzinnego dziecka, mógł też wiedzieć jaką trasą będzie szła matka dziewczynki.


____________________________

Aktualizacja 29 stycznia, godz. 18:40

Detektyw Rutkowski apeluje do porywacza, żeby dobrowolnie oddał dziecko. Wtedy całkowice uniknie kary. Dziecko może zostawić w jednym z okien życia. Jednocześnie wywiadowcy detektywa dotarli do dwóch ukrywających się świadków.

_________________________

Aktualizacja 27 stycznia, godz. 21:40

Na podstawie zeznań matki stworzono portret porywacza. Mężczyzna ma ok. 180 cm wzrostu, jest szczupły. Ma pociągłą twarz. Był ubrany w puchową kurtkę z kapturem. Miał ciemne dżinsy.

__________________________

Aktualizacja 27 stycznia, godz. 09:30

Sieć delikatesów Frac zaoferowała dodatkowe 100 tys. zł jako nagrodę za odnalezienie dziecka. W poszukiwanie zaginionego dziecka włączył się Krzysztof Rutkowski.

____________________________

Aktualizacja 26 stycznia, godz. 14:13

Sprawę porwania przejęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach, wcześniej zajmował się tym prokuratura w Sosnowcu.

___________________________

Aktualizacja 26 stycznia, godz.08:40

Nagroda została podniesiona do 15 tys. zł. Cały czas trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Miasto uzgodniło z Komendą Policji zwiększenie nagrody za informację o losie dziecka do 10 tys. zł. Na nagrodę składają się także prywatne ososby, które uzbierały już około 6 tys. zł. Policja cały czas jest na miejscu zdarzenia i przesłuchuje świadków.

_________________________

 

Aktualizacja 25 stycznia, godz. 9:41

Cały czas trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Komendant Miejski Policji w Sosnowcu wyznaczył 5 000 złotych nagrody dla osoby, która przekaże informacje przyczyniające się do odnalezienia dziecka. 

źródło: KWP Katowice

 

___________________________

Aktualizacja 25 stycznia, godz. 8:34

Tuż po 18.00 dyspozytor pogotowia ratunkowego powiadomił dyżurnego sosnowieckiej komendy policji o młodej kobiecie, która na ul. Legionów z nieustalonych dotychczas przyczyn straciła przytomność. Z relacji 22-letniej sosnowiczanki wynikało, że gdy się ocknęła, stwierdziła zniknięcie z wózka jej 6-miesięcznej córki Magdaleny. Natychmiast na miejsce skierowano wszystkie dostępne siły. Oprócz sosnowieckich policjantów, do zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań włączyli się zabezpieczający imprezę sportową mundurowi z katowickiego Oddziału Prewencji. Przeczesano rozległy teren wokół miejsca zdarzenia, pobliski park oraz blokowiska. Przesłuchani zostali rodzice dziecka. Policja poszukuje również świadków zdarzenia.

Rysopis dziecka:
wzrost ok. 60-70 cm, oczy kol. ciemnozielonego (oliwkowe), widoczna wyrzynający się ząb - dolna jedynka, włosy bardzo krótkie – niemowlęce – kol. ciemnobrązowego wytarte z tyłu głowy.

Dziecko ubrane było w:
różową czapkę z białym trójkątem z przodu, dwuczęściowy pluszowy komplet kol. beżowego zapinany na zamek, spodnie w tym samym kolorze, białe rękawiczki. Wraz z dzieckiem zniknął kocyk kol. różowego w różnokolorowe misie.

Wszystkie osoby, które przebywały około 18.00 na ul. Legionów, widziały osobę z podobnym dzieckiem, lub mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie, proszone są o kontakt z sosnowieckimi policjantami – tel. 32 296 12 55, lub z najbliższą jednostką policji – tel. 997.

źródło: KWP Katowice

__________________________

Dodano 24 stycznia, godz. 23:31

Policja poszukuje półrocznej dziewczynki porwanej w dniu dzisiejszym w Sosnowcu ok. godziny 18:30 przy ul. Legionów pomiędzy blokami 2B i 2C. Prawdopodobnie matka wracała z dzieckiem do domu kiedy ktoś napadł na nią i uderzył w głowę porywając dziecko z wózka. Obecnie poszkodowana przebywa w szpitalu – lecz nie została jeszcze przesłuchana. Tuż przed zniknięciem niemowlę było ubrane w beżowy kombinezon. Z wózka zniknął też różowy kocyk, którym dziecko było przykryte. Mieszkańcy bloków w okolicy zdarzenia chętnie pomagali policjantom w śledztwie.

Policja wyjaśnia jeszcze okoliczności zdarzenia.

Jeśli byliście świadkami zdarzenia, lub możecie coś wnieść do sprawy, dzwońcie na 997 lub bezpośrednio na policję w Sosnowcu tel. 32 2961200, 32 2961281, 32 2961255.


InSilesia.pl Graviteo Encja.com in2012.pl inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu