Jane Birkin, Glitch Mob i Fleet Foxes na Ars Cameralis (wygraj bilety!)

Jane Birkin, Glitch Mob i Fleet Foxes na Ars Cameralis (wygraj bilety!)
źródło: Ars Cameralis
Symfonia Ludwiga van Beethovena w wykonaniu Concerto Köln, agresywny, elektroniczny puls The Glitch Mob, olśniewające folkrockowe harmonie Fleet Foxes, anioły Illyi i Emilii Kabakov. Przed nami XX edycja Festiwalu Ars Cameralis.
obrazek
obrazek
obrazek
obrazek
obrazek
obrazek
Przejdź do fotorelacji

Ars Cameralis, jak zdecydowana większość dwudziestolatków, nie przywiązuje szczególnego znaczenia do okrągłych rocznic. Nie świętuje swego jubileuszu efekciarsko ani powierzchownie. Okrągła rocznica staje się doskonałą okazją do pominięcia wszelkich wymiarów rocznicowego blichtru, poza stworzeniem jak najmocniejszego festiwalowego programu, który wyłamie sporo zardzewiałych zamków, wyważy z hukiem drzwi i zauroczy ciągiem artystycznych wydarzeń, a czasem pozwoli bywalcowi festiwalowych imprez zasnuć się jesienną mgłą, zapatrzeć się w melancholijne pejzaże i kształty śląskich miast. Tajemnica tkwi w stworzeniu nieprzewidywalnej sytuacji przygody, która bez reszty pochłonie „przechodnia”, a on, w konsekwencji podjęcia gry, raptem staje się aktywnym uczestnikiem, niezapowiedzianym aniołem, integralną częścią festiwalowego zamieszania, postacią, która wnika w jego strukturę, aktywnie zaciąga się dymem snutej właśnie opowieści.

Miejsce poza mapą

Festiwal Ars Cameralis nie mieści się w żadnej kategorii jakże licznych festiwalowych wydarzeń wnaszym kraju. Jest nieokrzesanym dziwolągiem, którego, jakże często, nie wiadomo jak ugryźć, zaklasyfikować. Czas trwania akcji? Ponad trzy tygodnie! Wielość i różnorodność proponowanych gestów ociera się o schizofreniczny wielogłosowy szum. Wędrówki pomiędzy poszczególnymi festiwalowymi zdarzeniami jakże często przypominają ginącą umiejętność błądzenia w labiryncie wykutym w meandrach sztuki. Ale co równie istotne, stają się także wyprawami przez listopadową, zapadającą w mgłę krainę Górnego Śląska, przez przestrzeń zaniku, buntu, romantycznych gestów uśpionych dzielnic i tajemniczych zakamarków. Oto zderzenia planet, rozbłyskujące światła, natłok artystycznych imprez, które nie stanowią archipelagów samotnych wysp, lecz tworzą między sobą swoistą pajęczynę, zmyślnie utkaną sieć, wiele ryzykownych, połączonych ze sobą naczyń, a jednocześnie znaczeń.

Anioł bierze do ręki gitarę

Jeżeli anioł wniknie w nadłamany pejzaż miasta, wówczas zmieni się serce anioła, lecz zmieni się także, już na zawsze, miasto. Są na siebie nawzajem skazani. Dopełniają się, oddziałują na siebie. Ars Cameralis jest swego rodzaju intelektualną pułapką, w którą z rozkoszą wpadają ci, którzy nie znają umiaru wgłodzie życia i– jak powtórzylibyśmy za Ezrą Poundem – pragną wciąż doskonalić swą ciekawość świata. Dodajmy: świata sztuki.

Nie ma sensu wyliczać wszystkich festiwalowych wydarzeń i olśnień. Zainteresowanych odsyłamy do zapoznania się ze szczegółowym, bogatym programem, który zrealizowany zostanie w licznych teatrach, galeriach, klubach muzycznych, koncertowych salach i w całkiem kameralnych przestrzeniach Katowic, Bytomia, Chorzowa, Mikołowa i Sosnowca. Festiwalowa wędrówka opiera się na bogactwie języków i gestów. Na idei zawładnięcia miejską, metropolitalną przestrzenią Górnego Śląska, której rytm przez kilka tygodni będzie wybijany przez wizje, obrazy, dźwięki brudnej gitary i anielskie skrzypce. Oto udostępniona zbłąkanemu przechodniowi przestrzeń, w której na pierwszy rzut oka możemy poczuć się nieco zagubieni natłokiem propozycji, dopiero po chwili, gdy zaczynamy łączyć wszystkie zaproponowane przez organizatorów wątki, odnajdujemy przejrzystą krainę, po której, trzymając w dłoni mapę – festiwalowy program – wędrujemy z poczuciem pewności i ekscytacji. Istotnym elementem każdego wędrowania jest labirynt, w tym przypadku, festiwalowy program, w który organizatorzy pragną wciągnąć licznych przechodniów.

„Przechodniu, idź powiedz Sparcie, żeśmy tu…” nie polegli! Górny Śląsk od ponad 20 lat wsposób arbitralny i wreszcie skuteczny, pozbywa się nagromadzonych przez lata kompleksów wobec pozostałych regionów Polski. Poprzecinany wzdłuż i wszerz szlakami rozpadu, był przez lata labiryntem dusznym, zastygłym, zakończonym ze wszystkich stron autentyczną ścianą. Ars Cameralis proponuje multiplikowanie rozwidlających się dróg, które w swej wirtuozerii posiadają jednak coś głęboko tożsamego, prowadzą wstronę takiej sztuki, która poza swym urokiem niewolna jest od stawiania najistotniejszych pytań, podkreślonych i wzmocnionych grą świateł.

Festiwal Ars Cameralis 2011
Co wpadnie do koszyka?

Festiwal rozpoczyna się 7 listopada swoistym elektronicznym „before party”, na które zaprasza The Glitch Mob. Lecz gdy już wszyscy zaczną poddawać się pulsującemu rytmowi nocy, dzień później na scenę Klubu Hipnoza wejdą muzycy zwciąż eksperymentującej grupy Faust. Artyści o pomnikowej i legendarnej randze utworzą w przestrzeni festiwalowego obozowiska całkiem spore i zacne grono. Należy także wspomnieć o Stephanie Malkmusie (czy ktoś wyobraża sobie mówienie o współczesnej muzyce gitarowej bez odniesienia się do zespołu, któremu przed laty liderował, czyli grupie Pavement?). Inną kanoniczną postacią jest Jane Birkin, dawna muza Serge’a Gainbourga, aktorka i wokalistka, która w duecie ze swym ukochanym wyśpiewała najpiękniejsze w całej historii muzyki miłosne wyznanie: Je T’aime. Koncertowi towarzyszy ł będzie przegląd filmów Agnès Vardy, pośród których pojawią się obrazy o Jane Birkin oraz z nią w roli głównej.

Tropiciele najistotniejszych zjawisk na współczesnej alternatywnej scenie muzycznej ekscytować się będą koncertami znajdujących się na wielkiej fali wznoszącej Fleet Foxes, M83 i Billa Callahana, kapitalnego amerykańskiego barda, operującego zjawiskowym barytonem (pierwszy koncert w Polsce!). Przy okazji spotkania snującego się wokół postaci jednego znajwybitniejszych polskich pisarzy XX wieku Kornela Filipowicza, w kameralnym Mikołowie zagości między innymi Wisława Szymborska oraz dwóch synów pisarza. W tymże Mikołowie odbędzie się także sesja poświęcona Thomasowi Bernhardowi, a w ramach tradycyjnego już, undergroundowego Zbiegu poetyckiego Na Dziko pojawią się m.in. Ukrainiec Andrij Bondar, Piotr Sommer oraz Julia Fiedorczuk.

Teatr Jana Klaty odsłoni odsłonią kurtynę pozorów współczesnego świata, pokazując rozpadanie się systemów wartości, wewnętrzną pustkę ludzi bezradnych wobec odzyskanej nie tak dawno wolności. Jedna znajwybitniejszych współczesnych fotograficzek Collier Schorr zaniepokoi nas smutkiem śmierci płynącym z ludzkich twarzy, a wizje aniołów – romantyczne i zupełnie z romantyzmu odarte – zaprezentują Ilya i Emillia Kabakov. Ich instalacje pojawią się nie tylko w Galerii Rondo Sztuki w Katowicach, lecz również wnikną wprzestrzeń miasta. Bo przecież jeśli anioł pojawi się w miejskim pejzażu, zmieni się serce anioła, zmieni się też miasto…

Anioł czasem się wznosi, a czasem opada

Festiwal Ars Cameralis od dwudziestu lat chodzi swoimi drogami, tkwiąc niejako w systemie, lecz nade wszystko poza systemem. Zmienia się, ewoluuje, odczytuje świat na nowo, reagując na to, jak przebiegają jego pęknięcia, jakie sny siękończą, a jakie niespodziewanie się zaczynają. Nadchodząca XX edycja Festiwalu Ars Cameralis, ponad trzytygodniowego święta sztuki we wszystkich jej niepokojących i istotnych wymiarach, przyniesie zapewne niejedno oczarowanie, pobudzi niepokojem, nie łatwymi pytaniami. Jak zwykle każdy festiwalowy dzień będzie także niósł ze sobą mocny gest zapraszający wszystkich do wspó łuczestnictwa i ważnego spotkania na wielu poziomach.

A reszta jest sztuką i światem gotowym do odkrycia.

InSilesia.pl jest patronem medialnym festiwalu. W naszych konkursach będziecie mogli wygrać wejściówki na imprezy organizowane w ramach Ars Cameralis.

źródło: Ars Cameralis

InSilesia.pl Graviteo Encja.com inwroc.pl inNews.pl
Innowacyjna Gospodarka Europejski Fundusz Rozwoju Regionu